Człowiekowi gusta się zmieniają, gdybym wtedy zobaczył czego słucham teraz, to młody metal popatrzyłby na starego siebie z zażenowaniem, ale nic by nie zrobił, bo jestem od siebie cięższy o 30 kilo. Tak czy inaczej zapominamy na co dzień o tych jabolach, koncertach, flanelach, kolczykach... I bardzo się miło robi, kiedy ktoś przypadkiem nam o tym przypomni. Wyszła płyta Fisza i Emade jakiś czas temu 'Heavi Metal' i z miejsca polecam dla smaczków wypełniających tę właśnie płytę.
Smaczki dotarły te bardziej nawet do mojego szanownego kolegi, bardziej chyba metalowca, bardziej pokoleniowo osadzonego w klimacie, który wciąż zna skład Iron Maiden na pamięć... ja bym pewnie znał gdybym trawił. I przy okazji właśnie owego pana, niesamowita anegdota, świeża, sprzed minut paru dosłownie.
Mama znajomego wraca z piwnicy, której nie odwiedzała od długiego bardzo czasu i wraca zaniepokojona bo...

...ktoś się najwidoczniej włamał do piwnicy i nabazgrolił tego szatana na ścianie. Kolega szybko uspokoił mamę... bo sam namalował to w trzeciej klasie podstawówki plakatówkami.
Cudne. Zwyczajnie cudne!
No comments:
Post a Comment